Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller obyczajowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller obyczajowy. Pokaż wszystkie posty

środa, grudnia 23, 2020

R.#183. "Cymanowski chłód" Magdalena Witkiewicz; Stefan Darda

R.#183. "Cymanowski chłód" Magdalena Witkiewicz; Stefan Darda
Tytuł: "Cymanowski chłód"
Autor: Magdalena Witkiewicz; Stefan Darda
Cykl: Cymanowski młyn (tom 2)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 30 września 2020
Ilość stron: 351 stron
Cena: 39,90 zł
Ocena: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐✩




Końcówka 2018 roku. Pensjonat prowadzony przez Jerzego Zawiślaka i jego wybrankę przygotowuje się do zimowego sezonu, który powinien dać trochę wytchnienia i pozwolić na spokojne przygotowanie ich ślubu. Okoliczne lasy zastygają w mroźnym letargu, jezioro skuwa lód, ziemia jest skryta pod śnieżnym całunem. Ale chłód panuje tylko na zewnątrz. Niektórzy mieszkańcy i goście pensjonatu „Cymanowski Młyn” skrywają sekrety, które miały nigdy nie wyjść na jaw, a które z każdą chwilą są coraz bliżej odkrycia…
Kim tak naprawdę jest Anna? Kogo obawia się Kostuch? Czy Formellowie dotrzymają złożonej przez Jakuba obietnicy? I w jaki sposób dziecku Moniki i Macieja może zagrozić tajemnica starego naszyjnika z szafirem?
Opis pochodzi od wydawcy.




Po przeczytaniu „Cymanowskiego Młyna” wiedziałam, że jak najszybciej muszę sięgnąć po drugi tom. Dodatkowo chyba nie muszę już powtarzać, że książki Magdaleny Witkiewicz czytam w ciemno. Uwielbiam też duet, jaki tworzy wspomniana pisarka ze Stefanem Dardą 😍.

Właściciel Cymanowskiego Młyna, pan Jurek, zatrudnił Adama i to on będzie jedną z ważniejszych postaci. Jak wiemy z poprzedniej części, mężczyzna sporo już przeszedł w swoim życiu, a jeszcze wiele przed nim. Wierzcie mi. 

Z kolei pan Jurek odnalazł miłość. Jednak z każdym dniem w Annie dostrzega swoją nieżyjącą już żonę- Hannę. Nawet nie raz tak się do niej zwraca. 

Interesująca jest postać pani Wentowej, właścicielki najbliższego sklepu w Cymanach. Na pierwszy rzut oka, wydaje się to być przemiłą kobietą. Jednak cytując słowa Michaliny: „Każdy ma coś za uszami”.

Mnie najbardziej ciekawiły losy Moniki, którą bardzo polubiłam w poprzedniej części. Jednak teraz jest jej znacznie mniej. Wraz z mężem pojawia się w Cymanowskim Młynie, gdzie spędzają listopadowy weekend. Chcą zdążyć jeszcze przed planowanym terminem porodu.

Po przeczytaniu książki uważam, że w tej części znacznie więcej się dzieje. Pierwszy tom był bliższy romansowi, tak tu bardziej czułam że to thriller. Nie raz przeszły mnie ciarki po plecach. 

Książkę przeczytałam naprawdę szybko. Już od początku wciągnęłam się w tę historię. 

Co znajdziemy w tej części? Po pierwsze duchy, które nawiedzają bohaterów zarówno we śnie, jak i w ciągu dnia, a także nie raz służą dobrą radą. Jednak nie myślcie, że wszystkie są takie miłe. Po drugie, mafia. Tak, tak gangsterzy, tu bardzo się zdziwiłam, bo się kompletnie nie spodziewałam. Moje zaskoczenie było jak najbardziej pozytywne. Po trzecie, morderstwa i zaginięcia.

Naprawdę to była rewelacyjna historia. I mam nadzieję, że jeszcze niejedną książkę tego duetu będę miała okazję przeczytać.



PS. Stawiacie kapcie przy łóżku? Zwróćcie uwagę na to, w którą stronę są skierowane i koniecznie przeczytajcie tę książkę. 👻👻👻 Radzę zacząć od pierwszej części.




Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce Magdalenie Witkiewicz oraz wydawnictwu:





Buziaki MrsBookBook 😙

niedziela, grudnia 13, 2020

R.#178. "Cymanowski Młyn" Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda

R.#178. "Cymanowski Młyn" Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda
Tytuł: "Cymanowski Młyn"
Autor: Magdalena Witkiewicz; Stefan Darda
Cykl: Cymanowski młyn (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 13 lutego 2019
Ilość stron: 419 stron
Cena: 36,90 zł
Ocena: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐✩




Małżeństwo Moniki i Macieja przechodzi głęboki kryzys.

Oboje łudzą się, że tajemniczy prezent: urlop w leśnym pensjonacie, z dala od ludzi i cywilizacji, może jeszcze wszystko uratować. Początkowo ulegają romantycznym chwilom, jednak nagły wyjazd Macieja budzi demony przeszłości. Łukasz, przystojny syn właściciela, do złudzenia przypomina Monice jej byłego narzeczonego. Czy to tylko przypadkowe podobieństwo?

Wyjazd, który miał ratować związek, okazuje się początkiem trudnych do wyjaśnienia i niepokojących zdarzeń. Nic nie jest oczywiste, bohaterowie głęboko skrywają tajemnice, a na światło dzienne wypływają przerażające wspomnienia o krwawych zbrodniach sprzed lat.

Kim tak naprawdę jest Łukasz? Czy małżeństwo Moniki i Maćka przetrwa próbę sił? I jaką rolę pełni dziewczynka ze starej wyblakłej fotografii?
Opis pochodzi od wydawcy.




Twórczość Magdaleny Witkiewicz znam i uwielbiam 😍. Jednak książek Stefana Darfy jeszcze nie miałam okazji czytać. Muszę stwierdzić, że historia napisana przez ten duet, bardzo mi się podoba. 

Pewne małżeństwo, Monika i Maciej, znajduje w skrzynce na listy, voucher na dwutygodniowy pobyt w Cymanowskim Młynie na Kaszubach. Mimo, że nie mają pojęcia od kogo jest ten voucher, postanawiają go wykorzystać. Ten prezent traktują jako szansę uratowania swojego małżeństwa. Monika to bardzo sympatyczna i pełna ciepła kobieta, która parę lat temu straciła swoją największą miłość i nie może o nim zapomnieć. Z kolei Maciej, to zapracowany prawnik. Z początku wydaje się być zimny i kompletnie niedoceniający skarbu przy swoim boku. 

O pensjonacie i pobliskim miejscu , do którego pojechali, krąży przerażająca historia.

Jeśli ciekawi Was ta historia, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

Naprawdę podobała mi się ta książka. Autorzy świetnie się połączyli romans z nutką thrillera. Może fanom mocniejszych kryminałów ta książka wyda się za mało mroczna. Choć muszę przyznać, że bywały momenty, kiedy moje serce biło szybciej. Jednak ja należę do tych bardziej strachliwych osób. 

„Cymanowski Młyn” przeczytałam błyskawicznie, bo w ciągu dwóch dni. Duży wpływ ma na to duża czcionka oraz liczne dialogi, co ułatwia czytanie. Dodam, że słuchałam również powieści w formie audiobooka i muszę przyznać, że Marta Żmuda-Trzebiatowska i Filip Kosior stanęli na wysokości zadania. Ciężko jest mi wyobrazić sobie lepszych lektorów do tej historii. 


Buziaki MrsBookBook 😙

czwartek, stycznia 30, 2020

R.#104. RECENZJA PRZEDPREMIEROWA! "I żyli długo i szczęśliwie" C. C. MacDonald

R.#104. RECENZJA PRZEDPREMIEROWA! "I żyli długo i szczęśliwie" C. C. MacDonald

Tytuł: „I żyli długo i szczęśliwie”
Autor: C. C. MacDonald
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 12 luty 2020
Liczba stron: 408 stron
Cena: około 26 zł
Ocena: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐✩✩✩✩





Sobota 09:19
Tamto wczoraj nie powinno się wydarzyć.
To była pomyłka. Przepraszam.
Sobota 23:14 
Dostałeś moją wiadomość? 
Niedziela 03:47 
Rozumiem. Nie będę Ci utrudniał życia. Nie bój się xx

Naomi to nie do końca szczęśliwa mężatka: ma ukochaną córeczkę Prue, ale jej mąż Chris stał się ostatnio irytujący i nieobecny, a do tego od dłuższego czasu nie mogą począć drugiego dziecka, którego Naomi pragnie. Gdy kobieta poznaje Seana, ojca innego dziecka ze żłobka Prue, zaczyna z nim niewinny flirt. Nie umie jednak oprzeć się urokowi mężczyzny, kiedy słyszy: „Powiedz mi, żebym sobie poszedł…”

Natychmiast żałuje swojej decyzji. 

Wyrzuty sumienia męczą ją jeszcze bardziej, gdy odkrywa, że jest w ciąży. Nie wie, kto jest ojcem dziecka, ale zrobi wszystko, by chwila słabości nie zrujnowała jej dotychczasowego życia. 

Naomi nie przeczuwa jednak, że stała się pionkiem w grze, w której stawką jest szczęście jej rodziny. Czy mimo to uda jej się zapobiec tragedii?





Co do tej książki to mam mieszane uczucia.
Naomi, główna bohaterka jest mężatką i mamą Pure. Jest kobietą dążącą do perfekcji. Z mężem już jakiś czas starają się o drugie dziecko. Skrupulatnie prowadzą kalendarzyk, który maja zsynchronizowany na swoich telefonach. Odnoszę wrażenie ze to ona ma większa presję na drugie dziecko.
Chris mąż Naomi pracuje w domu, zmaga się z depresją. W moich oczach w tym związku to główna bohaterka nosi spodnie. To ona o wszystkim decyduje, dba o finanse, o remont.

Co do fabuły, to początek był jak dla mnie trochę zbyt nudny. Rozumiem, że musimy poznać bohaterów, lecz można to zrobić w ciekawszy sposób. Te pierwsze kilkadziesiąt stron nie było porywające. Wszystko mogłoby się dziać trochę szybciej.
Dopiero później akcja zaczyna się rozkręcać. Nie bardzo rozumiem, co autor chciał osiągnąć przez te kilka wcieleń Seana, który stara się namieszać w życiu Naomi i jej rodziny.

Zakończenie myślałam ze będzie mega przewidywalne. Jednak tu przyjemnie się rozczarowałam, ale to dopiero na samym końcu.
Po thrillerze obyczajowym spodziewałam się czegoś więcej. Oczekiwałam, że już od pierwszych stron nie będę mogła się oderwać. Zwłaszcza że już jakiś czas nie trafiłam na książkę, która mnie naprawdę pochłonęła.
Odnoszę wrażenie, że autor ma w głowie tyle pomysłów na książkę i wszystkie koniecznie chciał wykorzystać w tej jednej.

Jak dla mnie oceniałbym tę książkę, jako przeciętną, jednak dzięki zaskakującemu zakończeniu, które jest otwarte na pomysły na dalszy ciąg, historię uważam za dobrą.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję


Buziaki MrsBookBook😙

Copyright © MrsBookBook , Blogger